English

Lekki Studio

Wzrost, który da się policzyć

Buduję warstwy pomiarowe i strony dla firm SaaS i subskrypcyjnych – od tagu w przeglądarce po model atrybucji w hurtowni. Po to, żeby wiadomo było, co realnie przynosi klientów.

Najlepiej sprawdzam się tam, gdzie wzrost, wykonanie techniczne i odpowiedzialność za wynik spotykają się w jednym miejscu – w firmach SaaS i subskrypcyjnych, które rosną z własnych pieniędzy i muszą liczyć każdą złotówkę.

Z czym zwykle przychodzą

Jeśli rozpoznajesz któryś z tych opisów, to jest mniej więcej ta rozmowa, którą warto odbyć.

Koszt pozyskania rośnie i nikt nie umie powiedzieć, dlaczego.
Wzrost kosztu bywa objawem czegoś innego niż stawki w aukcji: wyczerpanej grupy odbiorców, kanału, który przestał dowozić, albo pomiaru, który od pół roku liczy nie to, co trzeba. Bez rozdzielenia tych przyczyn optymalizuje się kampanie, gdy problem siedzi gdzie indziej.
Kanały raportują sukcesy, a klientów nie przybywa.
Każda platforma przypisuje sobie tę samą sprzedaż, więc suma raportów jest większa od rzeczywistości. Dopóki konwersje nie są liczone w jednym miejscu i według jednej definicji, budżet płynie tam, gdzie kanał najgłośniej się chwali, a nie tam, gdzie realnie przybywa klientów.
Nie wiadomo, który kanał przyprowadza ludzi, którzy zostają dłużej niż miesiąc.
W modelu subskrypcyjnym o wyniku decyduje nie pierwsze zamówienie, tylko trzecie i dziesiąte. Kanał tani na wejściu potrafi przyprowadzać klientów, którzy nie wracają, a droższy – tych, którzy zostają na rok. Widać to dopiero wtedy, gdy dane reklamowe są połączone z historią zamówień.
Meta pokazuje trzy razy więcej konwersji, niż widać w sprzedaży
Trzy panele, trzy różne prawdy i żadnej podstawy, żeby wybrać między nimi. Zwykle nie chodzi o to, który system kłamie, tylko o to, że każdy liczy coś innego.
Połowa ruchu z Facebooka i Instagrama ląduje jako „bezpośredni”
Przeglądarki wbudowane w aplikacje anonimizują kliknięcia. Budżet wydany, sprzedaż jest, przypisania nie ma – więc optymalizujesz na ślepo.
Zgoda na ciasteczka kosztuje was dane, których nie musieliście stracić
Consent Mode dołożony wtyczką, tagi odpalające się przed rozstrzygnięciem zgody, odmowa schowana pod „ustawieniami”. Ryzyko prawne i dziura w pomiarze naraz – a modelowanie konwersji, które część tej dziury zasypuje, nie rusza, bo nie ma na czym się oprzeć.
Ceny na stronie nie zgadzają się z koszykiem i z feedem
Trzy źródła cen utrzymywane ręcznie. Klient widzi jedno, płaci drugie, Merchant Center widzi trzecie – i któregoś dnia wyłącza konto.
Dashboard pokazuje liczby, ale nikt nie wie, co z nimi zrobić
Raport, który odpowiada na pytania, których nikt nie zadał. Pomiar ma kończyć się decyzją, a nie wykresem.

Co robię

Diagnoza wzrostu – Gdzie realnie tracisz klientów i pieniądze, co z tego da się odzyskać i w jakiej kolejności
Zaczynam od policzenia, gdzie firma naprawdę traci: na pozyskaniu, na pierwszym powrocie czy na utrzymaniu. Wynikiem jest lista przyczyn uszeregowana według tego, ile da się odzyskać i jakim kosztem – z liczbami, które można sprawdzić, i z jawnie zaznaczonymi miejscami, w których dane nie dają odpowiedzi.
Warstwa pomiarowa – Tagi, zgoda, hurtownia
Web GTM, serwerowy GTM, Consent Mode v2 i eksport do BigQuery. Także w środowiskach trudnych: wiele subdomen, aplikacje jednostronicowe, Advanced Matching i poprawa jakości dopasowania zdarzeń. Pomiar, który działa mimo blokowania ciasteczek i przeglądarek wbudowanych w aplikacje.
Atrybucja i modelowanie – Której liczbie wierzyć
Modele atrybucji obejmujące wiele punktów styku – łączące GA4, Google Ads, Meta, CRM i dane subskrypcyjne. Deterministyczne sklejanie tożsamości, konwersje offline domykające pętlę od kliknięcia do transakcji w CRM. Zmianę modelu wdrażam równolegle do istniejącego i waliduję na danych, zanim zastąpi starą logikę.
Strony z pomiarem w fundamencie – Nie wtyczka po fakcie
Serwis budowany tak, że mierzy się od pierwszego dnia – wspólny słownik zdarzeń, schema.org generowana z kodu, statyczny HTML czytelny dla wyszukiwarek i modeli językowych.
Prowadzenie kampanii – Rozliczane na danych, nie na panelu
Google Ads i Meta w bieżącej obsłudze, oceniane liczbami z hurtowni, a nie deklaracjami systemów reklamowych. Także decyzje o architekturze kont: konsolidacja kampanii tam, gdzie rozdrobnienie psuje sygnał dla automatycznych stawek, i strategia biddingowa dobrana do realnego wolumenu konwersji.

Pełny zakres techniczny →

Pomiar na żywo

Ta strona raportuje tym samym kontraktem zdarzeń, który wdrażam u klientów. Poniżej widzisz, co faktycznie wychodzi do systemu pomiarowego – kliknij cokolwiek na tej stronie albo rozstrzygnij baner zgody.

Piaskownica: ścieżka zakupu subskrypcji

Pięć kroków typowej ścieżki – każdy wysyła zdarzenie z tego samego kontraktu, którego używam u klientów, oznaczone jako demo. Nic nie jest nigdzie zamawiane ani wysyłane. Zmień decyzję o zgodzie i kliknij jeszcze raz – zobaczysz, jak zmienia się to, co może pójść dalej.

Nazwy zdarzeń ustala się raz. Dane zebrane pod inną nazwą zostają pod inną nazwą na zawsze – dlatego słownik uzgadniamy na początku, zanim zbierzecie pół roku pomiarów, których nie da się ze sobą porównać.

Skąd to wiem

Ponad dwadzieścia lat na styku badań, marketingu i danych – od 2004 roku. Ponad dekadę spędziłem w badaniach rynku i doradztwie, w tym w rolach kierowniczych i zarządczych w ARC Rynek i Opinia – prowadziłem zespoły badawcze i pracowałem z klientami korporacyjnymi z bankowości, telekomunikacji, ochrony zdrowia i FMCG. Zajmowałem się mierzeniem ludzkich zachowań, zanim zaczęto to nazywać analityką cyfrową.

Dziś odpowiadam za growth, pozyskanie i analitykę marketingową w Tendios Technologies w Barcelonie – platformie przetargowej opartej o sztuczną inteligencję, działającej w Hiszpanii i Unii Europejskiej. Wcześniej przez trzy i pół roku doradzałem firmom SaaS i subskrypcyjnym – mniejsze i większe projekty w Polsce i za granicą.

Biznes subskrypcyjny znam od środka – jestem współwłaścicielem Fitness Catering, marki cateringu dietetycznego w modelu subskrypcyjnym. Przez lata pracowałem dla kilku innych firm w tej kategorii i byłem współwłaścicielem porównywarki cen w tej branży. Znam ekonomikę powtarzalnego przychodu od strony rachunku: ile naprawdę kosztuje pozyskanie klienta, który zostaje, i dlaczego wojna rabatowa o pierwsze zamówienie opłaca się prawie nikomu.

Warsztat

GA4 · serwerowy GTM · Consent Mode v2 · BigQuery i SQL · modelowanie atrybucji · Meta CAPI i Enhanced Conversions · Google Ads i Meta Ads · schema.org · Next.js · Python

Języki

polski – ojczysty · angielski – biegle · hiszpański – biegle

Wykształcenie

Executive MBA (SGH i University of Quebec at Montreal) · psychologia i socjologia (Uniwersytet Warszawski) · marketing cyfrowy (SGH) · systemy informatyczne, aplikacje i bazy danych (PJATK)

Pełny przebieg pracy na LinkedInie.

Opinie

Fragmenty rekomendacji z LinkedIna – od ludzi, z którymi pracowałem po obu stronach: w e-commerce i w zarządzie agencji badawczej.

„Szybko rozpoznawał potrzeby i wdrożył u nas nowe procesy analizy danych i analityki webowej. Polecam każdemu, kto szuka eksperta od analizy danych i badania rynku.”
Carmen Benavides – Brand Manager, SANVT
„Najbardziej podobał mi się jego sposób nadawania sensu złożonym danym. Zawsze znajdował sposób, żeby zamienić liczby we wnioski i wizualizacje, z których dało się realnie korzystać.”
Alesandra Rangel – Creative Direction and Production
„Łączy myślenie strategiczne z praktyczną wiedzą techniczną i doprowadza sprawy do końca. Podchodzi do każdego wyzwania z nastawieniem właściciela.”
Andrzej Gołoś – CEO, MCM Institute – wspólnie w zarządzie agencji badawczej
„Pracując z klientami, zawsze koncentrował się na dostarczaniu rekomendacji opartych na danych i na rozwiązywaniu realnych problemów biznesowych.”
Michał Piechocki – Senior Research Manager, Ipsos

Pozostałe rekomendacje – jest ich kilkanaście – na profilu LinkedIn.

Jak pracuję

  1. Najpierw sprawdzam, co faktycznie mierzycie. Zwykle okazuje się, że mniej i inaczej, niż wynika z panelu.
  2. Potem naprawiam pomiar, nie raport. Ładny dashboard na złych danych jest gorszy niż brak dashboardu, bo wygląda wiarygodnie.
  3. Dane zostają u was. Wasza hurtownia, wasze konto, wasz dostęp. Ja dostaję uprawnienia, nie własność.
  4. Zostawiam dokumentację, nie zależność. Nazwy zdarzeń, definicje metryk i powody decyzji spisane tak, żeby następna osoba nie zaczynała od zera.

Kontakt

Napiszcie, co próbujecie zmierzyć i czego nie widać. Odpowiem, czy to jest problem na godzinę, czy na projekt – nawet jeśli odpowiedź brzmi „poradzicie sobie sami”.

Porozmawiajmy.

E-mail: mareklekki@gmail.com

LinkedIn: /in/mareklekki

Barcelona · praca zdalna